Pierwsza połowa to inicjatywa gospodarzy. Którzy – tradycyjnie rzecz można – zmarnowali kilka dobrych bramkowych okazji.

W 5 min minimalnie z rzutu wolnego chybił Cyrwus. W 17 min ponownie ten sam zawodnik uderzał z dystansu, ale tym razem dobrze interweniował Szklarz. W 19 min z kolei po zagraniu W. Zagaty, w dobrej sytuacji znalazł się Kolasa, ale „główkował' wprost w bramkarza.

Po przerwie już impet gospodarzy opadł. Goście za to wyprowadzili dwa zabójcze kontrataki, po których ręce same składały się do oklasków. W 60 min Orkan objął prowadzenie po akcji dwóch weteranów. Możdżeń wyprowadzając piłkę spod własnego pola karnego, posłał kapitalne, ponad 30 metrowe podanie do Gromczaka, ten wygrał pojedynek biegowy z J. Mroszczakiem, uderzył i mimo interwencji Rejczaka piłka po jego rękach wpadła do bramki.
W 80 min po rozegraniu piłki w środkowej strefie boiska, Pluta fantastycznie zagrał prostopadle do Kasiniaka, ten wbiegł na pełnej szybkości w pole karne i wygrał starcie sam na sam z bramkarzem.

- Trudno coś z siebie wydobyć. Co mecz powtarza się to samo. Przeważamy, mamy sytuacje na bramki, nie wykorzystujemy ich po czym łatwo tracimy gola, który podcina nam skrzydła i odbiera resztki nadziei – ocenił trener Huraganu, Marcin Zubek.

- W pierwszej połowie daliśmy się wyszumieć gospodarzom. Trzeba im oddać, że mieli sporą przewagę i gdyby lepiej zachowali się w kilu sytuacjach mogli, a nawet powinni prowadzić. W przerwie zwróciliśmy uwagę na kilka spraw i w drugiej połowie już zagraliśmy zdecydowanie bardziej otwartą piłkę. Wydaje mi się, też że lepiej wytrzymaliśmy fizycznie trudny tego spotkania, co dało efekt w postaci dwóch goli – uważa grający szkoleniowiec Orkana, Robert Możdżeń.

Bramki: 0:1 Gromczak 60, 0:2 Kasiniak 80.
Huragan: Rejczak – J. Mroszczak (81 K. Potoczak), B. Hadzel, Kantor, M. Handzel – B. Mroszczak, Cyrwus, A. Mozdyniewicz, Chorążak – W. Zagata (56 Józefczak), Kolasa ŻK (72 B. Drożdż).
Orkan: Szklarz – Kadzik, Możdżeń, Skwarek, Lenart – Pluta (84 Dziechciowski), Teper, Skawski (90 H. Bochnak), Traczyk (90 Świder) – Gromczak, Filipek (68 Kasiniak).

Tekst: Maciej Zubek / zdj: Krzysztof Garbacz / Źródło: Podhale Region