-
Odsłony: 341
W 5 min bliscy objęcia prowadzenia byli goście.
W 5 min bliscy objęcia prowadzenia byli goście. Po strzale z rzutu wolnego Kamila Waksmundzkiego, piłkę zmierzającą w „okienko" końcami palców wybronił Grądalski. W 20 min zrobiło się 1:0. Po dalekim dośrodkowaniu z rzutu wolnego w pole karne Huraganu, piłkę do bramki głową posłał Padoł. W 29 min było już 2:0 po ładnej, składnej akcji gospodarzy. Po serii podań piłka trafiła do Kwarcińskiego, ten dograł ją do Szury, który mimo asysty dwóch zawodników Huraganu, oddał precyzyjny strzał. W 65 min gola kontaktowego dla Huraganu mógł zdobyć B. Drożdż, ale kolejną świetną interwencją popisał się bramkarz gospodarzy. W 68 min z kolei po „główce" Kwarcińskiego piłka trafiła w słupek bramki gości. Mecz ostatecznie rozstrzygnęła trzecia bramka dla gospodarzy, tym razem autorstwa Kozieła, który popisał się ładną indywidualną akcją, w której przebiegł samotnie z piłką niema połowę boiska.
- To było jedno z najsłabszych naszych spotkań w tym sezonie. Szkoda, że akurat trafiło się nam ono w takim momencie. Zdawaliśmy sobie bowiem sprawę jak ważne jest to spotkanie w kwestii naszej walki o ucieczkę ze strefy spadkowej. Niestety zbyt wielu z nas miało dzisiaj słaby dzień. Nie mieliśmy tak naprawdę argumentów aby coś w tym spotkaniu ugrać – przyznał po meczu grający trener Hurganu, Marcin Zubek
Tekst: Maciej Zubek / zdj: Krzysztof Garbacz / Źródło: Podhale Region</p>