W pierwszej połowie to goście mieli więcej z gry i dwukrotnie byli bliscy objęcia prowadzenia.

W 10 min po rzucie wolnym groźnie główkował Górski, ale Byrnas instynktownie odbił piłkę. W 15 min z kolei Sobonkiewicz ograł B. Handzla, wbiegł w pole karne, ale minimalnie chybił. Tuż przed przerwą to gospodarze mogli cieszyć się z gola. Z rzutu wolnego Chorążak zacentrował piłkę w pole karne Olimpii, tam B. Handzel głową zgrał ją na piąty metr, dopadł do niej Józefczak, ale fatalnie spudłował.

Początek drugiej połowy należał do Huraganu i w 52 min przyszły tego efekty. Potoczak posłał piłkę w pole karne Olimpii, tam minęło się z nią kilku jej zawodników, futbolówkę przejął Gacek i z 10 metrów przelobował Baranowskiego. Po chwili po centrze z rzutu rożnego Chorążaka, Cyrwus uderzając głową nie trafił z bliska w bramkę. W 66 min Gacek przebojem wdarł się lewą stroną w pole karne gości, odegrał na 8 metr do Szczepana Waksmundzkiego, ten uderzył jednak zbyt słabo i Baranowski zdołał odbić piłkę. W 68 min gospodarzy od utraty gola uratował kapitalną paradą Byrnas, który w sobie tylko wiadomy sposób obronił strzał z najbliższej odległości Pustelnika.

- Baliśmy się tego spotkania. Z różnych przyczyn zabrakło w naszym składzie czterech bardzo istotnych zawodników Bartka Wójciaka, Bartka Mroszczaka, Kuby Maciasza i Adama Mozdyniewicza. Ich brak był widoczny, ale musze pochwalić tych, którzy ich zastąpili. Nie było to łatwe spotkanie, ale na ten moment nie ważny jest styl, najważniejsze jest zwycięstwo – ocenił trener Huraganu, Marcin Zubek

Bramka: 1:0 Gacek 52.
Huragan: Byrnas – Potoczak ŻK, Wróbel ŻK, B. Handzel, Józefczak ŻK – P. Mozdyniewicz (73 J. Waksmundzki), M. Handzel, Cyrwus, Chorążak (90 J. Mroszczak) – Gacek ŻK (90 Szymon Waksmundzki), Ligęza (46 Szczepan Waksmundzki).
Olimpia: Baranowski – Górski, Szkaradek, Pustelnik (80 Bubula), Sejmej – Tumidaj (67 Wielek), Kociołej, Wańczyk, Sobonkiewicz ŻK – Nawalaniec ŻK, Zając.

Tekst: Maciej Zubek / zdj: Krzysztof Garbacz / Źródło: Podhale Region