W pierwszej połowie dominowali gospodarze i efektem tego był gol dający im prowadzenie.

W 40 min czerwoną kartkę w konsekwencji dwóch żółtych ujrzał Bartłomiej Wójciak. Mimo gry w liczebnym osłabieniu w drugiej połowie Huragan atakował i stwarzał sobie kolejne sytuacje, którzy jednak nie potrafił wykorzystać. Inna sprawa, że tego dnia pech prześladował waksmundzian. M.in. trzy razy trafiali piłką w poprzeczkę, a raz w słupek. Za to gospodarze wykazali się niemal stu procentową skutecznością wykorzystując błędy bramkarza i obrońców Huraganu.

Pierwszą połowę zagraliśmy strasznie ospale. W dodatku w moim odczuciu skrzywdził nas sędzia, który podjął wiele kontrowersyjnych sytuacji w tym tą o wyrzuceniu z boiska Bartka Wójciaka. O dziwo w drugiej połowie w dziesiątkę radziliśmy sobie dwa razy a nawet trzy razy lepiej. Niestety szczęście nie było tym razem naszym sprzymierzeńcem – podsumował trener Huraganu, Marcin Zubek

Huragan: Byrnas – B. Handzel, Potoczak, Wróbel, J. Waksmundzki (46 B. Mroszczak) – A. Mozdyniewicz (46 Maciasz), M. Handzel, Chorążak, J. Mroszczak (55 P. Mozdyniewicz) – Wójciak, Szczepan Waksmundzki (74 Ligęza).

Tekst: Maciej Zubek / zdj: Krzysztof Garbacz / Źródło: Podhale Region

Komentarze   

-3 # knt 2025-05-26 10:01
to już jest koniec V ligi i powrót do kopaczy z A klasy wstyd.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować