To był jedno z najsłabszych spotkań Huraganu na przestrzeni ostatnich kilku miesięcy. Goście wygrali jak najbardziej zasłużenie, wcale się zbytnio nie wysilając i nie prezentując swoją grą nic nadzwyczajnego.

Sokół od samego początku zyskał inicjatywę, co też ułatwili im grający bardzo chaotycznie gospodarze, którzy sami prokurowali sobie zagrożenie pod własną bramką. W pierwszych minutach bardzo aktywny był w szeregach przyjezdnych Szczepan Goliński. Za pierwszym razem jego strzał z linii pola karnego, minimalnie chybił celu, a po chwili napastnik Sokoła z bliska próbował dobijać strzał innego ze słomniczan, jednak skuteczną interwencją popisał się Rejczak. Po chwili po dośrodkowaniu z rzutu wolnego w pole karne Huraganu, do piłki dopadł na piątym metrze Pierchała, ale nie trafił w nią czysto ułatwiają tym samym obronę bramkarzowi gospodarzy. W 43 min goście jednak dopięli swego. Grucel na linii pola karnego, zakręcił obrońcami Huraganu, uderzył precyzyjnie w tzw. krótki róg i po 45 minutach Sokół prowadził 1:0.

Bramki: 0:1 Grucel 43, 0:2 Grucel 68, 0:3 Matras 87.
Huragan: Rejczak – J. Mroszczak (65 Kolasa), Maciasz, Cyrwus, M. Handzel – Józefczak, Chorążak (70 P. Mozdyniewicz), A. Mozdyniewicz (46 K. Potoczak), B. Mroszczak – W. Zagata, K. Waksmundzki.
Sokół: Młynarczyk – Pierzchała, Smoleń, Sylwester Goliński ŻK, Więcek, Poręba – Postrożny (58 Bednarczyk), Szczepan Goliński ŻK (70 P. Śliwa), Matras – Grucel, K. Śliwa (82 Ubik).

Tekst: Maciej Zubek / zdj: Krzysztof Garbacz / Źródło: Podhale Region